portal wczasów aktywnych


Sudety bez szlabanów

Zielone góry na horyzoncie, znane kurorty, kolorowe miasteczka. A do tego ciekawostka innego rodzaju - dopiero co otwarta układem z Schengen nasza południowa granica, wzdłuż której prowadzi znaczna część trasy. Granica ta jest pamiątką wojen z 18 wieku, podzieliła ówczesny Śląsk na część pruską i austriacką. Ma bardzo kręty przebieg, przecina stare polne trakty, po których teraz możemy teraz ją legalnie "na zielono" przekraczać. Dzięki temu, pedałując z dala od ruchliwych szos, w parę dni zwiedzimy na rowerze liczne osobliwości po polskiej i czeskiej stronie. Rozpoczynamy w Kotlinie Kłodzkiej, potem mijamy góry Rychlebskie, Opawskie i Oderskie. Oczywiście trasa poprowadzona jest możliwie łagodnie - z biegiem rzek i potoków, skrajem wzgórz, a jeden z odcinków pokonujemy... kolejką wąskotorową.

Dzień 1 (niedziela): Wrocław - Zieleniec - Kłodzko  36 km
Wycieczka rusza o godz. 10.00 spod hotelu Europejskiego we Wrocławiu. (Kto nie chce dojeżdżać z daleka w nocy może zarezerwować tam dodatkowy nocleg dzień wcześniej). Można również wystartować z Krakowa - b. wcześnie (ok. 5 rano) wyrusza stąd nasz bus z rowerami.

Po ok. 3 godzinach docieramy do Zieleńca - najwyżej położonej wsi w Sudetach (a niegdyś w całych Prusach). Stąd długi zjazd do Dusznik Zdroju, ale po drodze zwiedzanie ciekawostki przyrodniczej - rozległego torfowiska. Na nocleg zatrzymujemy się w hotelu w Kłodzku, u stóp starej pruskiej twierdzy. 

Dzień 2 (poniedziałek): Kłodzko - Javornik  55 km
Zwiedzamy centrum Kłodzka z miniaturą praskiego mostu Karola sanktuarium w Bardzie i potężny, neogotycki zamek w Kamieńcu Ząbkowickim. Trasa wiedzie doliną Nysy Kłodzkiej, Krętymi dróżkami wzdłuż stawów, przez stare śląskie wioski dojeżdżamy do Paczkowa. W miasteczku tym, noszącym dumną nazwę polskiego Carcassone, zachował się pierścień średniowiecznych murów obronnych. Ciekawostką jest też zabytkowa gazownia i taras widokowy na jednej z baszt. Potem jeszcze kilka kilometrów na południe, przekraczamy granicę czeską i zatrzymujemy się na nocleg w Javorniku.

Dzień 3 (wtorek): Javornik - Głuchołazy  45 km
Główną osobliwością Javornika jest widoczny z daleka, wyniosły zamek Janski Vrch - letnia siedziba biskupów wrocławskich. Pedałując po czeskiej stronie, podjadając czereśnie prosto z drzew przy drodze, docieramy do równie uroczej Vidnavy. Stąd malownicza aleja wiedzie do rezerwatu przyrody i chyba najbardziej dzikiego i zielonego z nowych "schengeńskich" przejść granicznych. Na nocleg przyjeżdżamy do Głuchołaz, nieco zapomnianego, starego uzdrowiska u podnóża Gór Opawskich.

Dzień 4 (środa): Głuchołazy - Krnov   60 km
Jedziemy podnóżem Biskupiej Kopy, doliną złotego potoku przez Jarnołtówek, okolice Prudnika, aby w Krzyżanowicach polną drogą znów wjechać na teren Czech. Granica tworzy tu głęboko wcięty półwysep wokół dużej wsi Osobłoga. Zniszczona w czasie wojny ma dziś socrealistyczny charakter, są nawet pomniki Armii Czerwonej. Z dawniejszych czasów zachował się cmentarz żydowski. Najważniejszą atrakcją jest jednak "Osoblaszka" - kolejka wąskotorowa, do której pakujemy rowery. Z końcowej stacji Tremesna ostatnie kilkanaście kilometrów jedziemy w dół potoku Opawica. Przejeżdżamy stare graniczne mostki, które jeszcze niedawno były zamknięte szlabanami. Etap kończymy w mieście Karniów (Krnov), niegdyś stolicy księstwa Jägerndorf z wyjątkowym nagromadzeniem zabytków - od masywnego, średniowiecznego zamczyska po secesyjny ratusz.

Dzień 5 (czwartek): Krnov - Opava  35-50 km
Dzień rozpoczynamy od krótkiego pedałowania pod górkę. Warto spocić się nieco i wjechać na wznoszące się nad miastem wzgórze Cvilin, na którym przed stu laty zbudowano neogotycką wieżę widokową. Potem już tylko z górki i po płaskim - doliną granicznej rzeki Opawy docieramy do miasta Opawa, stolicy czeskiego Śląska kwaterując w nowym, trzygwiazdkowym hotelu. Stare miasto, pełne jest pstrokatych, kolorowych kamieniczek i wyjątkowo efektownych pamiątek wiedeńskiej secesji. Po południu (wzgl. rankiem następnego dnia) kontynuujemy podróż doliną rzeki Morawicy, której brzegi stają się coraz wyższe. Dwa okazałe zamki - czerwony neogotycki i biały rokokowy zwiastują koniec etapu w miejscowości Hradec, czyli po polsku Grodziec nad Morawicą. To na tym zamkowym wzgórzu Mieszko I po raz pierwszy spotkał się z Dobrawą. Chętni mogą się wybrać na przejażdżkę jeszcze dalej w górę rzeki i zobaczyć unikalny zabytek techniki - wykuty w skałach kanał do spławu drewna. 

Dzień 6 (piątek): Opawa - Krzanowice  25 km
Ostatni etap prowadzi przez tzw. Kraik Hulczyński - miniregion, o którego przynależność państwową prowadzono w przeszłości gorące spory. Po obu stronach granicy mieszka ludność rozmawiająca w specyficznym, morawskim narzeczu. Na dłużej zatrzymujemy się koło pięknie odrestaurowanego pałacu w Krawarzach, otoczonego rozległym parkiem. Potem jeszcze kilka malowniczych wiosek, długie owocowe aleje i znów jesteśmy w Polsce. Pedałowanie kończymy na zacisznym rynku śląskiego miasteczka Krzanowice. Bus zabiera nas do Wrocławia, gdzie wieczorem kończymy wycieczkę. Można również zabrać się (wozem transportującym rowery) do Krakowa.

 

Terminy 2017

SUD-1   21.05. - 26.05.
SUD-2   18.06. - 23.06.
SUD-3    02.07. - 07.07.

SUD-4    16.07. - 21.07.

SUD-5    30.07. - 04.08.
SUD-6    13.08. - 18.08.
SUD-7    03.09. - 08.09.

Cena :
980 zł/os.
w pokoju 2-osobowym
1200 zł/os.
w pokoju 1-osobowym

Usługi zawarte w cenie

  • Przejazdy Wrocław - Zieleniec i Krzanowice - Wrocław (wraz z transportem roweru)
  • 5 noclegów w hotelach i pensjonatach na trasie, standard 2-3 gwiazdkowy (pokoje zawsze z łazienkami (natrysk/WC)
  • 5 x śniadanie
  • Mapy i opis trasy
  • Transport bagaży pomiędzy hotelami

Cena nie zawiera: dodatkowego wyżywienia, ewentualnych biletów wstępu do muzeów.

Dodatkowe usługi:

  • Wyżywienie HP (5x ciepła obiadokolacja) 200 zł
  • Wypożyczenie roweru na czas wycieczki: 150 zł

 

Nocleg (ze śniadaniem) we Wrocławiu przed lub po imprezie (trzygwiazdkowy Hotel Europejski w centrum miasta):

  • Pokój 2-osobowy: 330 zł
  • Pokój 1 osobowy: 230 zł

Zobacz galerię zdjęć...>


Formularz zgłoszeniowy...>