4.-5. 11. Przylot. Wybrzeże.
Spotkanie na lotnisku Okęcie w Warszawie o godz. 17.00, przelot przez Brukselę do Yundum w Gambii gdzie planowane lądowanie jest 5. 11. ok. godz. 18.25 lokalnego czasu. Następnie krótki przejazd do hotelu na wybrzeżu i późna kolacja.
6.11. Tendaba
Miękki fletowy śpiew, który słychać za oknem to bilbil ogrodowy, znak że zbliża się świt, ledwo zaczyna robić się jasno, mija 30 minut i już mamy dzień. Gambia leży blisko równika, na 13° północnej szerokości geograficznej. Dzień wstaje i noc zapada tu bardzo szybko. Zaczynamy od wizyty w najsłynniejszym gambijskim lesie - rezerwacie "Abuko" - małą pozostałością po gęstych lasach galeriowych pokrywających niegdyś Gambię, gdzie wypatrując turaków: zielonoczubego i fioletowego, możemy natknąć się na cztery gatunki małp zamieszkujących rezerwat, jak też i na... 270! innych gatunków ptaków, jakie zaobserwowano w Abuko, m. in.: bilbila zielonego, nikornika żółtopierśnego, kusokurkę perlistą. Po pełnym ptasich wrażeń poranku, wczesnym popołudniem udajemy się w dalszą drogę w głąb afrykańskiego kontynentu po drodze i wieczorem dotrzemy do małej afrykańskiej wioski - Tendaby, gdzie zostajemy na 3 następne noclegi.
Zobacz galerię: okolice Tendaby...>
7.11. Tendaba
Poranna wycieczka do pobliskiego parku narodowego Kiang West pozwoli nam się zapoznać z charakterystyczną awifauną sawannową. Miejsce też słynie z dobrych obserwacji kuglarza (na pierwszy rzut oka, mało szczęśliwa nazwa dla tego pięknego ptaka drapieżnego, ale nazwa pochodzi od charakterystycznych ruchów skrzydłami, które ptak wykonuje podczas lotu, jakby balansował próbując utrzymać równowagę) oraz wojownika zbrojnego, największego z afrykańskich orłów. Udamy się również na most w miejscowości Brumen, gdzie wśród ptaków jakie tam zobaczymy, mamy szansę na kilka nowych drapieżników jak: raróg górski, myszołap rdzawoskrzydły, gadożer prążkowany, gadożer brunatny.
Podczas popołudniowo-wieczornej przejażdżki łodziami do rezerwatu Baobolong zobaczymy większość charakterystycznych dla lasów namorzynowych ptaków, jak: łowce kameruńskie, zimorodki srokate i malachitowe, czaple rafowe, nadobne, białe, złotawe, czarnonogie. Właśnie tutaj mamy największe szanse na zobaczenie czapli olbrzymiej jak też tajemniczej i ulotnej perkołyski afrykańskiej.
8.11. Tendaba
Poranną wycieczkę rozpoczynamy pieszo udając się na pobliskie pola ryżowe i nadrzeczne namorzyny sąsiadujące z naszym "obozowiskiem". Wśród gatunków jakie możemy tam spotkać na pewno ciekawym będzie perlica, w swoim naturalnym środowisku, z dala od naszych polskich wiejskich podwórek. Warto też wspomnieć o turkaweczce czarnogardłej i czarnodziobej, kaniuku, pustułce ciemnej i sokole afrykańskim.
Po południu ruszymy na pobliskie polowe lotnisko, gdzie wśród polujących krasek abisyńskich, przemykających chyłkiem po trawie frankolinów zbrojnych, spróbujemy wypatrzeć kilka afrykańskich drapieżników, jak wojownik długoczuby czy jastrzębiak ciemny.
9.11. Janjang-bureh
Po śniadaniu ruszamy dalej na wschód do tętniącego niegdyś życiem kolonialnego miasteczka Georgetown, po drodze zatrzymując się w kilku miejscach aby uzupełnić listę ptaków drapieżnych o takie gatunki jak m. in. sępy plamiste. Georgetown leży na dużej wyspie na rzece Gambii i tutaj po raz pierwszy skorzystamy z promu aby dostać się na wyspę. Jeśli czas nam pozwoli przed kolacją udamy się na spacer w poszukiwaniu stepówki czterowstęgowej. Po kolacji, krótka nocna wycieczka w poszukiwaniu sów. W Georgetown zostajemy na 3 noce.
Zobacz galerię - okolice Janjang-bureh...>
10.11. Janjang-bureh
Dzień 6 spędzimy eksplorując okolice Georgetown. Sucha sawanna na północnym brzegu rzeki powinna obfitować w nowe gatunki ptaków, jak szlarnik senegalski czy nektarzyk nitkosterny. Późnym rankiem jak temperatura nieubłaganie zacznie rosnąć poszukamy najcenniejszej rzeczy w Gambii, czyli cienia. Z tej pozycji, w cieniu potężnych baobabów przeszukamy niebo i okoliczne czubki drzew w poszukiwaniu drapieżników, jak również liszkojada epoletowego i czołoczuba senegalskiego.
Późnym popołudniem dla chętnych opcjonalna wycieczka łodziami w poszukiwaniu hipopotamów.
11.11. Janjang-bureh
Kontynuujemy dalej do najbardziej na wschód położonego punktu naszej wyprawy w górę rzeki - Basse Santa Su. Po drodze zatrzymując się w kilku strategicznych punktach, aby uzupełnić naszą ptasią listę o kilka sawannowych gatunków. Basse słynie z pijawników, które często można spotkać nad mulistym strumykiem płynącym przez środek miejscowości, jak również z dwóch gatunków żołn, prawie niemożliwych do zobaczenia na wybrzeżu: żołny szkarłatnej i czerwonogardłej. Nie ominiemy też słynnych bagien Prufru. Na noc wracamy do Georgetown.
12.11. Wybrzeże
Czas wracać ku oceanowi, ale tym razem na drogę powrotną wybieramy trasę północną, która prowadzi niedawno ukończoną, gładko wyasfaltowaną szosą, aż do samego Barra, gdzie po zaokrętowaniu na prom, przekroczymy jeszcze raz rzekę Gambię w naszej drodze do hotelu na wybrzeżu. Po drodze zaplanowane są 2 główne postoje na mostach rzecznych przed i za Farafenni, gdzie mamy szansę na uzupełnienie listy drapieżników o kilka sępów, jak też i o doskonale wszystkim znane marabuty.
Zobacz galerię - okolice Serrekundy (wybrzeże)...>
13.11. Wybrzeże
Dzień 9 naszej afrykańskiej wyprawy zaczynamy od wizyty na moście nad strumieniem Kotu. Wśród ptaków jakie można tam zobaczyć, należy wymienić wszędobylskie dzierzyki szkarłatne, ptaki poniekąd bardzo pospolite ale ciężkie do obserwacji. Pełno tu kulonów rzecznych, rybaczków srokatych, wokół uwijają się kraski płowogłowe, abisyńskie i kreskowane, od czasu do czasu przeleci warzęcha afrykańska czy ibis czczony. Wczesny ranek to również najlepszy moment aby zobaczyć krasówkę afrykańską. Następnie przenosimy się na odległe o kilkaset metrów pole golfowe Fajara w poszukiwaniu czajek płowych, szponiastych i czarnoczubych. Pełno tu sierpodudków purpurowych i hałaśników kreskowanych. Mamy też duże szanse na kuraczka i łowca kreskowanego. Nie ominiemy też słynnych z rezydentnego stada drzewic białolicych stawów w Kotu. Po południu udamy się do Pirang w poszukiwaniu koronnika czarnego, które właśnie Pirang wybrały sobie na noclegowisko. Po drodze zajrzymy do miejscowości Lamin, gdzie spróbujemy wypatrzeć rączaka małego. Powrót późnym wieczorem do hotelu.
14.11. Wybrzeże
Poranek spędzimy odwiedzając drugi raz rezerwat Abuko, który za każdą nową wizytą potrafi zaskoczyć czymś nowym. Wodne oczka znajdujące się w rezerwacie to nie tylko doskonałe miejsce na krokodyle nilowe - które w przeciwieństwie do krokodyli "hodowanych" w świętych stawach - są dzikie, ale też na rybaczka wielkiego, największego zimorodka występującego w Afryce (wielkości naszej wrony siwej!).
Czas wolny jaki zaplanowaliśmy po wizycie w Abuko da możliwość skorzystania z innych atrakcji jakie oferuje Gambia - słońce, plaża i ocean!
15.-16.11. Odlot
Po śniadaniu, spakowani, opuszczamy hotel i udajemy się do rezerwatu Tanji oraz do pobliskiego lasu Brufut, gdzie spędzimy czas na oglądaniu ptaków aż do wieczora. Rezerwat ma wiele do zaoferowania, ze względu na jego położenie nad strumieniem wpadającym do oceanu mamy tu niesamowitą mozaikę biotopów, od mulistego strumienia, poprzez sawannę, zarośla mangrowe do lasów, nadmorskiej laguny, solnisk i wydm. Wśród ptaków jakie możemy zobaczyć należy wymienić: chwastówka grubodzioba, wąsaczek żółtoczelny, sawanka kusa, sieweczka białoczelna , rybitwy: wielkodzioba, królewska i bengalska, będzie też trochę mew a wśród nich mewa szarogłowa. Nasz czas nieubłaganie zbliża się do końca, pełni ptasich wrażeń udajemy się na odlegle o 15 km lotnisko Yundum, skąd przez Brukselę wracamy do Warszawy.
Spodziewana liczba gatunków do zobaczenia - około 300.